.
.
W związku z opublikowaniem na łamach „Pulsu Biznesu” 19 listopada 2009 roku rażąco nierzetelnego materiału prasowego Za przegląd prasy musisz zapłacić poprzedzonego na pierwszej kolumnie tegoż dziennika obraźliwą nagłówkową zapowiedzią Siódme: nie kradnij oraz w związku z opublikowaniem w dniu 23 listopada 2009 roku przez ten sam dziennik artykułu Płacimy, czyli nie płacimy, oświadczam niniejszym, co następuje.
PRESS-SERVICE Monitoring Mediów Sp. z o.o. jako ośrodek informacji i dokumentacji z 40-letnią tradycją prowadzi zgodną z prawem, wiedzą prasoznawczą, polskimi, ponad stuletnimi tradycjami dokumentalistyki prasowej i zapotrzebowaniem społecznym oraz potrzebami rynku informacji, specjalistyczną działalność archiwalno-biblioteczną, analityczną oraz informacyjną w dziedzinie dokumentacji i informacji prasowej. Działalność prowadzona przez reprezentowaną przeze mnie Spółkę zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem zleceniodawców porządkuje, systematyzuje, zestawia i opracowuje komunikaty i przekazy informacyjne trafiające w warstwie informacyjnej z chwilą ich rozpowszechnienia lub publikacji do domeny publicznej. Jest odpowiedzią na współczesną wieloźródłowość i obszerność mediów masowych uniemożliwiającą ich monitoring i dokumentalistyczną analizę niewyspecjalizowanym indywidualnym odbiorcom przekazów medialnych. Niewątpliwie przyczyniamy się do znaczącego podniesienia jakości procesów komunikacji i usprawnienia kontaktów między podmiotami gospodarczymi. Nasze działania służą również kontroli jakości i standardów pracy mediów.
W ramach swojej działalności statutowej, PRESS–SERVICE Monitoring Mediów świadczy między innymi usługi dokumentalistyczne w postaci:
- stałych lub okresowych albo jednorazowych, bieżących, synchronicznych, jak również diachronicznych, informacyjnych analiz zawartości publikacji polskiej i zagranicznej prasy drukowanej, radia i telewizji o różnym charakterze, zasięgu lub wskazanej , odpowiednio wybranej tematyce;
- opracowywania/przygotowywania specjalistycznych raportów oraz innych materiałów analityczno-informacyjnych, na podstawie monitorowanych stale przez naszych dziennikarzy-dokumentalistów treści przekazów medialnych oraz innych źródeł określonych tematycznie informacji i danych;
- wyszukiwania w prasie drukowanej, radiu, telewizji, Internecie i innych kanałach publicznego komunikowania ustalonych w umowach z kontrahentami informacji o określonej tematycznie zawartości treściowej i dokonywania ich autorskich wyborów i zestawień przy zastosowaniu odpowiednich kluczy kategoryzacyjnych porządkowania i selekcji tych informacji;
- wykonywania zleconych analiz i opracowań oraz źródłowej i merytorycznej weryfikacji informacji prasowych (medialnych) o określonym/wskazanym podmiocie lub tematyce.
Działalność firm zajmujących się profesjonalnie dokumentacją prasową jest jedną z koniecznych we współczesnych społeczeństwach informacyjnych formą legalnego urzeczywistniania zagwarantowanego prawem międzynarodowym i konstytucją powszechnego prawa dostępu osób fizycznych i prawnych do informacji. Nasza działalność w zakresie zapewniania dostępu do informacji jest więc w pełni zgodna z odpowiednimi postanowieniami Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz licznych postanowień i dokumentów międzynarodowych, jak również Konstytucji RP.
Sporządzane przez PRESS-SERVICE Monitoring Mediów przeglądy prasy, serwisy informacyjne oraz inne przygotowywane przez nas materiały są w świetle polskiego prawa autorskiego oryginalnymi, chronionymi prawem utworami dokumentalistycznymi, przygotowywanymi przez naszych dziennikarzy dokumentalistów - analityków prasowych, do których wyłączne prawa majątkowe posiadamy ex lege, na mocy postanowień art. 12 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Nie może zatem być mowy o ich „paserstwie lub kradzieży” komukolwiek. Tymczasem oba te jednoznacznie znieważające i zniesławiające określenia, zostały z naruszeniem naszych i naszych Klientów dóbr osobistych użyte w materiale prasowym „Pulsu Biznesu” pt. Za przegląd prasy musisz zapłacić.
Informuję, że firma PRESS-SERVICE Monitoring Mediów Sp. z o.o. jest związana podpisaną w dniu 1 września 2005 roku umową ze Stowarzyszeniem Kopipol, na podstawie której reguluje za pośrednictwem tegoż Stowarzyszenia stosowne opłaty tantiemiczne.
Nie jest więc prawdą, że reprezentowana przeze mnie Spółka nie wypełnia obowiązków wynikających z przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Opłaty w zryczałtowanej wysokości są uiszczane na rzecz odpowiedniego podmiotu legitymującego się decyzją Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego upoważniającą Stowarzyszenie Kopipol do pobierania i repartycji tantiem. W powyższych okolicznościach, w naszej ocenie Izba Wydawców Prasy i powołana przez Izbę Sp. z o. o. ReproPol podejmują próby wymuszenia uiszczania opłat metodami naruszającymi prawo i zasady współżycia społecznego, w dodatku z wykorzystaniem posiadanych i w pełni kontrolowanych mediów, które jednostronnie i całkowicie nieobiektywnie przedstawiają problem – czego najlepszym dowodem jest publikacja w „Pulsie Biznesu” wprowadzająca w błąd opinię publiczną i naszych Klientów.
PRESS-SERVICE Monitoring Mediów na zaproszenie prezesa Jana Rurańskiego od 21 lipca 2009 roku prowadzi ze spółką ReproPol negocjacje warunków umowy licencyjnej dotyczącej bezpośredniego dostępu do bazy elektronicznych wydań tytułów należących do wydawców zrzeszonych w Izbie Wydawców Prasy (nie tantiem dla wydawców, jak niezgodnie z prawdą twierdzą cytowane w artykule osoby). PRESS-SERVICE Monitoring Mediów przystąpił do tych rozmów wyłącznie z uwagi na fakt, że bezpośredni dostęp do ww. bazy tytułów znacznie usprawniłby pracę naszych analityków i umożliwiłby dostarczenie naszym Klientom dodatkowych wartości do świadczonych usług. Do podpisania umowy jednak nie doszło, ponieważ jej projekt zaproponowany przez ReproPol Sp. z o.o. nie spełniał podstawowych warunków umowy licencyjnej. Nie wskazywał m.in. pól eksploatacji, które miałaby obejmować licencja, rażąco godził w słuszne interesy naszych Klientów, rozciągając obowiązek odpłatności na materiały prasowe niemające charakteru utworów w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a działalność prowadzoną przez PRESS-SERVICE Monitoring Mediów sprowadzał wyłącznie do handlowania wycinkami, co jest niezgodne z rzeczywistością. Trwające negocjacje na razie nie przyniosły oczekiwanych efektów, ponieważ ReproPol sp. z o.o., działając jako monopolista, nie był nawet w najmniejszym stopniu skłonny do potraktowania PRESS-SERVICE Monitoring Mediów jak równoprawnego partnera i uwzględnienia naszych merytorycznych uwag. Niemniej jednak nie wykluczam, że reprezentowanej przeze mnie Spółce uda się dojść do porozumienia z ReproPol Sp. z o.o. na zasadach, które nie będą godzić w słuszne interesy PRESS-SERVICE Monitoring Mediów, ale także zagwarantują bezpieczeństwo naszym Klientom.
Warto również mieć na uwadze, że Spółka z o.o. ReproPol jest w świetle obecnego stanu prawnego i faktycznego firmą prowadząca działalność konkurencyjną wobec legalnie działających na rynku prasowym i informacyjnym firm zajmujących się dokumentacją prasową. Tak sytuuje ją bowiem statutowa działalność, w której mieści się zarówno odpłatna dystrybucja e-wydań, jak też oferta przygotowywania zleconych pakietów materiałów o określonej tematyce lub zawartości. Przynajmniej w części pozostaje to w kolizji z naszą statutową działalnością.
Ponadto, zwracaliśmy uwagę na kolejny oczywisty konflikt interesów wynikający z faktu, iż Pan Jan Rurański, pełniąc funkcję Prezesa Zarządu Sp. z o.o. ReproPol, jest właścicielsko powiązany z konkurencyjną wobec PRESS-SERVICE Monitoring Mediów firmą Jar eprasa.com, zajmującą się dokumentacją prasową. Zamiast odpowiedzi na zgłaszane przez nas pisemnie i ustnie pytania oraz zastrzeżenia, spotkaliśmy się z bezprawnym, bezprecedensowym w swej brutalności, oszczerczym atakiem prasowym w dzienniku wydawcy należącego do Izby Wydawców Prasy.
Przedmiotowe artykuły prasowe napisane zostały z rażącym naruszeniem podstawowych zasad rzetelnego dziennikarstwa i obowiązującej dziennikarzy etyki zawodowej. Pan Karol Jedliński – autor artykułów – przedstawił zagadnienie relacji między wydawcami a m.in. spółką PRESS-SERVICE Monitoring Mediów w sposób ewidentnie stronniczy. Zagadnienie opisane zostało skrajnie nieobiektywnie i bez uwzględnienia chociażby w minimalnym stopniu stanowiska zaprezentowanego przeze mnie w rozmowie z autorem, która miała miejsce w dniu 18 listopada 2009 roku i trwała blisko pół godziny. Moja wypowiedź przytoczona w artykule Za przegląd prasy musisz zapłacić, jakoby na drodze do osiągnięcia porozumienia ze spółką ReproPol stały wyłącznie koszty, została całkowicie wyrwana z kontekstu i stanowi manipulację niezgodną z zasadami współżycia społecznego. Istotne w tej sprawie jest także, iż Pan Jan Rurański reprezentujący Zarząd ReproPol Sp. z o.o., skontaktował się ze mną 23 listopada i w rozmowie telefonicznej wyraził ubolewanie nad rozwojem sytuacji oraz zdystansował się do zacytowanych przez Karola Jedlińskiego w „Pulsie Biznesu” wypowiedzi.
Działanie autora artykułów pozostaje w całkowitej sprzeczności z postanowieniami art. 10 ust. 1 Prawa prasowego, który stanowi, że dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. Autor artykułu sprzeniewierzył się również art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa prasowego, zgodnie z którymi dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Dziennikarz popełnił w tekście podstawowe błędy merytoryczne, do których części przyznaje się zresztą w kolejnej publikacji z 23 listopada 2009 roku. Omawiane artykuły godzą również w dobra osobiste reprezentowanej przeze mnie Spółki oraz jej Klientów. Ich opublikowanie grozi PRESS-SERVICE Monitoring Mediów powstaniem konkretnych strat również w sferze majątkowej. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że intencją autora było wzbudzenie w naszych Klientach poczucia zagrożenia i nadszarpnięcie ich zaufania wobec PRESS-SERVICE Monitoring Mediów.
Działania ReproPol Sp. z o.o. polegające na rozpowszechnianiu w prasie nieprawdziwych informacji na temat PRESS-SERVICE Monitoring Mediów oraz rozsyłaniu listów do naszych Klientów, zastraszaniu ich i nazywaniu „paserami” niewątpliwie stanowią czyny nieuczciwej konkurencji. Takich działań PRESS-SERVICE Monitoring Mediów w żadnym razie nie będzie dłużej akceptować i w razie ich kontynuacji poważnie rozważy podjęcie przewidzianych prawem środków ochrony.
Jeszcze raz podkreślam, że PRESS-SERVICE Monitoring Mediów Sp. z o.o. prowadzi legalną działalność jako ośrodek informacji i dokumentacji prasowej. Stosowne wynagrodzenia dla wydawców odprowadza na rzecz Stowarzyszenia Kopipol, które posiada status organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, uprawnionej do pobierania takich opłat i zobowiązanej do ich repartycji, która powinna obejmować także wydawców prasy.
Sebastian Bykowski
Wiceprezes Zarządu, Dyrektor Generalny